STUDNIÓWKA

Studniówka to zwyczaj mocno osadzony w tradycji każdej szkoły średniej. Liczba 100 ma wymiar symboliczny. 100 dni – kiedyś Napoleona, teraz – w nieco innym znaczeniu 

– prezydenta, premiera, ministrów… Wymową symbolu – progu, którego przekroczenie, oczywiście udane, oznacza wejście w dorosłość – jest sama matura. A zatem – 100 dni do matury i zwycięstwo.

Jednakże ranga studniówki ma genezę bardziej złożoną. Oprócz symbolu jest to akt zbratania. Oto nauczyciele i ich uczniowie bawią się wspólnie – widać tu w pełni, że obie grupy tworzą jedność. Zanika więc codzienna hierarchia- można zatańczyć obok pani dyrektor lub w parze  z panią profesor czy panem profesorem. Niczym w średniowiecznym karnawale lub jak pisał mistrz Jan z Czarnolasu: Przywileje powieśmy na kołku […] To klasowe zrównanie zostaje dodatkowo podkreślone paradoksem wymieszania konwencji.  Z jednej strony otwierający studniówkę tradycyjny staropolski polonez, którego ledwie przebrzmią dźwięki by już po chwili pojawiła się muzyka lżejsza, dyskotekowa wprowadzająca żywiołowość, pozorny bezład, dowolność ruchów na parkiecie.

Każda klasa maturalna przygotowuje na okoliczność tego wydarzenia krótki program artystyczny odzwierciedlający realia szkolnego życia w formie kabaretowych, żartobliwych tekstów, piosenek, parodii czy konkursów.

Śmiech, żarty, szaleństwo prawie do białego rana. A wszystko kręci kamerzysta, utrwala szkolny kronikarz, żeby w mrokach pamięci nie przepadło to, co jest niepowtarzalne. W szkolnych kronikach znajdują się świadectwa studniówkowych szaleństw.